Kupno długopisów reklamowych

Kupno długopisów reklamowych

Jestem szefem małej, ale dobrze rozwijającej się firmy. Dotychczas priorytetem było dla mnie zadowolenie moich klientów. Chciałem, aby moja firma dostarczała im towary szybko, i by byli zadowoleni z ich jakości. Dopiero po jakimś czasie po rozmowie z kolegą zrozumiałem, że nie tylko to liczy się w biznesie. Uzmysłowił mi on, że muszę zainwestować w reklamę, ponieważ zostanę zjedzony przez konkurencję. Uwierzyłem mu, ponieważ działa w branży od lat. Dlatego też później narodził się pomysł kupna reklamowych długopisów, na których byłoby logo mojej firmy.

Zakup reklamowych długopisów z nadrukiem

długopisy reklamowe z własnym nadrukiemKiedy podjąłem decyzję o założeniu własnej działalności gospodarczej, mogłem uznać się za ryzykanta. Wcześniej pracowałem bowiem na niezłym stanowisku, na etat. Miałem dobrą pensję. Nie przychodziłem jednak do pracy z przyjemnością. Praktycznie każdy dzień mi się okropnie dłużył. Dlatego też stwierdziłem, że skoczę na głęboką wodę. Skrupulatnie rozwijałem własną firmę, dochodząc do momentu, w którym zatrudniam kilku pracowników. Od początku dbałem o to, by moi klienci byli zadowoleni i do mnie wracali. Mimo to, po rozmowie z kolegą z branży marketingowej zorientowałem się, że moje działania nie są wystarczające. Doradził mi, bym zainwestował w reklamę. I tak oto narodził się pomysł, by zakupić długopisy reklamowe z własnym nadrukiem. Początkowo byłem sceptycznie nastawiony do tego pomysłu, jednak kolega wymienił mi wszelkie możliwe korzyści, zabrałem się za szukanie firmy, która wydrukuje mi logo mojej firmy na takowych długopisach. Wierzyłem w powodzenie tego planu. Miałem nadzieję, że słowa kumpla się sprawdzą i moja firma rozwinie się jeszcze bardziej niż do tej pory.

Kiedy odebrałem partię firmowych długopisów, czułem coś w rodzaju dumy. Poczułem, że stworzyłem coś, co naprawdę daje mi dużo zadowolenia. Szybko jednak przystąpiłem do reklamowania swojej działalności. Długopisy dorzucałem klientom do zamówień, rozdawałem je również potencjalnym klientom. Robiłem to wszystko po to, by dowiedziało się o mnie jak najwięcej osób. Głęboko wierzyłem w to, że moje działania mają sens i przyniosą mojej firmie korzyść. Bardzo chciałem, by okazało się to prawdą. Zaufałem bowiem bezgranicznie mojemu koledze specjalizującemu się w marketingu.